sobota, 2 kwietnia 2016

dzień

jeszcze
zjawiają się słowa
malujące rozedrgane
rozkołysane życie
w zaczarowanym świecie
natury i kwiatów
róże kolcami wyzwalają krew
czerwoną jak ich płatki

sarny tańczą swój leciutki tan
owiane wiatrem niesfornym
psotnikiem nad taflą wody
dusze nie płaczą
to oczy wyrzucają tęsknotę
nocami lub sennymi wieczorami
kiedy blask zachodu
rozświetla zamyślenie

i ten dzień przychodzi
wraz ze słońcem
śmieszny dzień jedyny w czasie
otoczony wiosną
ciepłem słów
kolorami motyli
zapachem lasu w marzeniach
szumem zwariowanego wiatru


www.wiatrslow.pl

sobota, 19 marca 2016

sen

zapadam się
w otchłanie snów
gdzie dzień i noc zmieniły miejsca
gdzie pustka mroku niszczy światło dnia
szukam siebie
wśród zamkniętych dróg
tajemnicy życia
gdzie ciężar lat wytłacza soki
z zamkniętego worka ciała
na nic przestrzenie dzikich gwiazd
na nic oczy patrzące z zapomnienia
tylko złośliwy ból
kąsa stopy omijając leki

w otchłaniach snów
znajduję cienie dawnych lat
i czuję smak twych ust
sen jak wąż owija trwanie
które w ruinach ciała
zostawia kąski
ze zjaw płynących z zapomnienia
i dłonie wystające ze skorupy
chwytają kule
spustoszałej tajemnicy śmierci
nie ma już w oczach nic
ni pustki, ni nadziei
jest sen

19 marca 2016

www.wiatrslow.pl

niedziela, 6 marca 2016

wiosna

stałaś się nimfą w ogrodzie marzeń
ptakiem w budzącym się lesie
szumem wiatru
muzyką kropel deszczu
grającą symfonię życia
rozpaliłaś bunt
odwiecznych pragnień
w szaleńczym wirze tęsknoty
odnalazłem twoje dłonie
i stopy tańczące po lazurach nieba
i odbicie oczu
w falach skołatanych myśli
świat malowany jeszcze bielą
kudłatych bazi
śmieje się oczarowany
budzącym się nowym powiewem
wiosennego zamieszania


www.wiatrslow.pl

środa, 2 marca 2016

kiedy siedzę przy oknie
w popołudniowy czas
wiosennego pięknego dnia
patrzę na świat skąpany w słońcu
zlatują się nie wiadomo skąd
jak perełki chopinowskiej muzyki
wspomnienia dawnych lat
tych długich wędrówek
przemierzanych
pośród traw pachnących macierzanką
kiedy włosy
rozwiewane delikatnym wietrzykiem
stwarzały niesamowity
niepowtarzalny klimat uczuć
jakby brzęczenie pszczół
na kwiatach białych koniczyn

serce przepełnione żalem i tęsknotą
spragnione tych chwil minionych
pełne pytań dlaczego
dziś już nie można tak żyć
spacerować ze splecionymi rękami
śpiewać piosenki do kwiatów
i czuć jak ręce delikatnie
dotykają strun rozpalonego serca
czy starość to tylko łzy tęsknoty
marzenia niespełnione
o cudownym świecie natury
o strumieniu pośród białych brzóz


www.wiatrslow.pl



środa, 24 lutego 2016

Bardzo poruszył mnie post na blogu Liwii  "per aspera ad astra"
Już praktycznie przestałem pisać. Teraz uzupełniam moją stronę

www.wiatrslow.pl 

zapraszam serdecznie, może tam znajdzie się odpowiedź do notki Liwii
Nie mam już siły na pisanie
pozdrawiam

sobota, 13 lutego 2016

z dawnych lat

 
 przerażające jest to zamyślenie
które w porannej szarości
opada jak mgła
jak pajęczyna
bez wyzwolenia

szaleństwo tęsknoty
za światłem za słowem
za muzyką serc
za tym co odeszło
ulotniło się jak kamfora

życie się toczy jak bilardowa kula
łzami dotyku
przewraca ludzkie lalki
wyważa drzwi do dusz
spragnionych miłości

poniedziałek, 8 lutego 2016

sens istnienia

wszedłem na drogę kamienistą
biegnącą przez pola marzeń
piaskiem w koleinach sypaną
krok za krokiem
przez las
przez sosny w błękitach znikające
przez źleby z jałowcami
przez myśli w kukułczym jaju
podrzuconym na peryferiach życia
dzięcioł wydłubywał dukaty złote
z pod kory słupów ognistych
chciałem pić wodę źródlaną
w zakolu krzaków borówek
klęczałem w mchach pochylony
nad słowami pełnymi ostrych igieł
pytałem o sens istnienia
człowieka
to były złudzenia
mity o bogu
w pozaziemskich doznaniach
w polach pachnących i lasach
pełnych zapachu grzybów
z powalonych pni wyrastały
betonowe bunkry
łamiące prawa natury
miasta pokryły ziemię
szarańczą aut
w których gziły się istoty
mające twarze błotem zbrukane
i karabiny w rękach
w sercach mord wypisany
tupot podkutych butów
męskiego nasienia
przetaczał się echem

www.wiatrslow.pl